Menopauza a trening. Czy ćwiczyć tak samo jak 20 lat temu?

Wiele kobiet po 40. roku życia zauważa, że organizm zaczyna reagować inaczej niż kiedyś. Trening, który jeszcze kilka lat temu przynosił efekty, nagle przestaje działać. Pojawia się większe zmęczenie, wolniejsza regeneracja, trudności z utrzymaniem masy mięśniowej czy przybieranie na wadze mimo podobnego stylu życia.

Najczęściej słyszę wtedy:

„Przecież ćwiczę tak samo jak kiedyś. Dlaczego już nie działa?”

Odpowiedź jest prosta. Organizm kobiety w okresie okołomenopauzalnym i menopauzalnym zmienia się. A skoro zmienia się organizm, powinien zmienić się również sposób treningu.

Menopauza zmienia zasady gry

Menopauza nie jest chorobą. To naturalny etap życia kobiety.

Spadek poziomu estrogenów wpływa jednak na wiele procesów zachodzących w organizmie:

  • zmniejsza się masa mięśniowa,
  • spada gęstość kości,
  • pogarsza się regeneracja,
  • łatwiej odkłada się tkanka tłuszczowa,
  • częściej pojawiają się bóle stawów i mięśni,
  • organizm gorzej radzi sobie ze stresem.

To nie oznacza, że trzeba zrezygnować z aktywności. Wręcz przeciwnie.

To właśnie wtedy ruch staje się jednym z najważniejszych narzędzi wspierających zdrowie.

Dlaczego trening z młodości przestaje działać?

Wiele kobiet przez lata opierało aktywność głównie na:

  • długim cardio,
  • bieganiu,
  • ćwiczeniach odchudzających,
  • spalaniu kalorii.

Problem polega na tym, że po 40. roku życia najcenniejszą tkanką stają się mięśnie.

To one pomagają utrzymać sprawność, stabilizują stawy, wspierają metabolizm i chronią organizm przed skutkami starzenia.

Jeżeli trening skupia się wyłącznie na spalaniu kalorii, a nie budowaniu siły, organizm może stopniowo tracić to, czego najbardziej potrzebuje.

Kobieta po 40. roku życia potrzebuje siły

Nie chodzi o podnoszenie ogromnych ciężarów.

Chodzi o systematyczne wzmacnianie organizmu.

Dobrze dobrany trening powinien wspierać:

  • siłę mięśni,
  • stabilność,
  • równowagę,
  • zdrowie kości,
  • sprawność w codziennym życiu.

Wniesienie zakupów, wejście po schodach, praca w ogrodzie czy zabawa z wnukami również wymagają siły.

To właśnie o tę siłę warto zadbać.

Więcej nie zawsze znaczy lepiej

Jednym z najczęstszych błędów jest próba trenowania jeszcze ciężej, gdy organizm zaczyna wysyłać sygnały zmęczenia.

Tymczasem w menopauzie równie ważne jak sam trening stają się:

  • regeneracja,
  • sen,
  • odpowiednia objętość ćwiczeń,
  • stopniowe zwiększanie obciążeń.

Czasami mniej znaczy więcej.

Organizm potrzebuje bodźców do rozwoju, ale potrzebuje również czasu, by się do nich zaadaptować.

Trening powinien budować zaufanie do własnego ciała

W swojej pracy często spotykam kobiety, które zaczynają traktować menopauzę jak wyrok.

Tymczasem dobrze dobrany trening może pomóc odzyskać poczucie sprawczości, poprawić samopoczucie i zwiększyć pewność siebie.

Nie chodzi o powrót do ciała dwudziestolatki.

Chodzi o stworzenie silnego, sprawnego i zdrowego ciała, które będzie dobrze służyć przez kolejne lata.

Podsumowanie

Menopauza nie oznacza końca aktywności fizycznej. Oznacza jedynie, że organizm potrzebuje innego podejścia niż dwadzieścia lat wcześniej.

Dlatego zamiast trenować więcej, warto trenować mądrzej.

Bo dojrzałość nie musi oznaczać utraty sprawności. Może być początkiem świadomego budowania siły, zdrowia i dobrego samopoczucia na własnych zasadach.

Chcesz trenować mądrzej po 40. roku życia?

Jeżeli jesteś w okresie menopauzy lub zauważasz spadek siły, większe zmęczenie i trudniejszą regenerację, warto dopasować trening do aktualnych potrzeb organizmu.

➡️ Zobacz ofertę treningów dla kobiet 40+

➡️ Poznaj mnie bliżej

Dodaj komentarz